PRIMA APRILIS

Prima aprilis to wyjątkowy dzień. Pozwala na realizację nieograniczonej wyobraźni i kreatywności. Najważniejsze, żeby żarty nikogo nie dotknęły a dowcipy nie sprawiły komukolwiek przykrości. Wszak żart jest dobry tylko wtedy, gdy wszyscy uczestnicy z niego się śmieją. 
Nie inaczej było w świetlicy. Pozwoliliśmy sobie na nieco fantazji nawet w ubraniu. Zaprotestowaliśmy zwyczajowym kanonom zamieniając tył do przodu bluzy, koszulki i bluzeczki. Nawet panie zgodziły się na taką ekstrawagancję. Nie można też było wejść do sali inaczej niż tyłem (bo tak wskazywał komunikat na drzwiach). A po wejściu, zamiast rozpocząć zasłużony odpoczynek, pani zapowiedziała sprawdzian
z wiedzy z przyrody, której tajniki w każdą środę podopieczni świetlicy wnikliwie odkrywają. Rozdała karteczki (doprowadzając uczniów do stanu co najmniej zawiedzenia) i na sygnał kazała odwrócić na stronę zadrukowaną. A tam pusta kartka i napis “prima aprilis”. Uff! To tylko żart! Prawie było słychać myśli dzieci. 
Wszyscy wchodzący w ciągu dnia do sali mogli dać się nabrać na inwazję pająków i gigantycznej muchy. Na szczęście to także dowcipne imitacje w/w stworzeń. Dzieci wykonywały też przedziwne wyzwania losując co jakiś czas karteczki z tajemniczego koszyczka. Wykazywały się przy tym sporą dawką dowcipu i pomysłowości. 
Za cały dzień sprawiania sobie bezpiecznych i naprawdę śmiesznych dowcipów Żartownisie otrzymały okolicznościowy dyplom. 
 

Nauczyciele świetlicy