Mimo, że założeniem projektu było przybliżenie dzieciom poprzednich dekad, to nie sposób w ramach podsumowania nie uwzględnić również współczesności. W związku z tym omówiono z uczniami odkrycia i współczesne wynalazki takie jak drony, drukarki 3D, inteligentne plastry, media społecznościowe itp. Należało też wykonać pracę plastyczną powiązaną ze zdobyczami współczesnej technologii, w efekcie której dzieci zrobiły drony z papieru.
Poruszano tematy związane z problemami współczesnego świata np. ślepa fascynacja modnymi influencerami, nadprodukcja odzieży i problemy jej utylizacji, a także wykorzystywanie dzieci do produkcji ubrań w krajach azjatyckich. Przypomniano też jak bezpiecznie korzystać z internetu.
Uczniowie doszli do wspólnego wniosku, że obecnie sporo uwagi poświęca się zdrowemu odżywianiu. Doskonale też poradzili sobie z quizem weryfikującym wiedzę na ten temat. Jednocześnie ustalono, że nadal sporo zjadamy fast foodów mimo, że zdajemy sobie sprawę ze szkodliwości takiego jedzenia. Wszyscy wiemy, że nie powinno się tego jeść ale któż nie skusi się od czasu do czasu na jakieś frytki czy pizzę? Niestety domowe ciastka (fit, super zdrowe, bez grama cukru i z wieloma ziarenkami) nie cieszyły się specjalnym uznaniem dzieci. Pierwszy raz smakołyki na zajęciach nie zostały zjedzone do ostatniego kęsa :).
Jeśli chodzi o modę? No cóż. Wystarczyło rozejrzeć się po sobie i opisać "stylówki" obecnych na zajęciach.
Natomiast w czasie omawiania zabaw i zabawek ustalono, że największą popularnością cieszy się ostatnio wszystko co ma związek z enigmatycznym stwierdzeniem i gestem "6/7" [czyt. siks sewen]. O dziwo nawet papież Leon XIV dał się wciągnąć w grę i użył tego gestu w czasie spotkania z młodzieżą. W świetlicy obowiązkowo muszą być dostępne kolorowanki 6/7 i reprezentujące niezrozumiałą fascynację tzw. brainrotami czyli hybrydami stworzonymi przez AI (np. truskawkowe słonie, czy rekin w trampkach). Poza tym dzieci uwielbiają wszelakiego rodzaju gniotki, slimy i eksperymenty. Dlatego dodatkowo samodzielnie wykonały kolorowe gniotki z balonów i kulek żelowych, zapewne wprowadzając Panie odpowiedzialne za sprzątanie szkoły w niemałe frustracje. Uciekające po sali kuleczki bywają naprawdę irytujące. Dlatego bardzo Panie za to przepraszamy!
Kończąc wycieczkę po ostatnim stuleciu przekazujemy przesłanie:
oby absurdalne, nie wnoszące żadnej wartości merytorycznej krótkie filmiki, którymi karmią się nagminnie współczesne dzieci nie zrobiły trwałej szkody w ich szeroko pojętym rozwoju- tego wszystkim najmłodszym i odrobinę starszym życzymy :).
Magdalena Rozmus
Magdalena Tomaszewska-Wieczorek

